Makijaż wykonany oczywiście przeze mnie. Wieczorem, zmęczeni z W. zrobiliśmy chyba najpyszniejszą kolację na świecie. Wykwintne danie w cenie studenckiej ; ) Wystarczą tylko: zakupione w Biedronce mrożone podgrzybki z cebulką, sos pieczarkowy Knorra w torebce i trochę makaronu rurek (w naszym wypadku 3/4 paczki, ale my pochłaniamy jedzenie ;). Podgrzybki przesmażyć na oleju z odrobiną masła, makaron w między czasie ugotować, sos rozrobić zgodnie z przepisem na torebce, wlać do podgrzybków. Doprawić czosnkiem granulowanym, solą lub wegetą, pieprzem i majerankiem, dodać ugotowany makaron, wymieszać. Danie wychodzi przepyszne, szczególnie jak ktoś jest miłośnikiem smaku grzybów leśnych tak jak ja. A wygląda tak:
Na dzisiejszej sesji powstało znów kilka zdjęć mojego makijażu i choć ryzykuję życiem, wrzucam je jeszcze nie obrobione, bo i tak mi się strasznie podobają. Dodatkowo kilka zdjęć z wypadu na działkę z W. dziś popołudniu. Widok stokrotek zmusił mnie do zaplecenia wianka. ; )
Wreszcie pokazałam mojego lubego ; ) Wianek suszy się w pokoju, a ja tymczasem zaczynam powtarzać matmę ; )




NIENAWIDZĘ MATEMATYKI! Zastanawiam się jaka kara Cię czeka za wrzucenie zdjęć bez obróbki.:P
OdpowiedzUsuńBtw, powodzenia jutro kochanie : * i proszę, nie bij <3
Usuń