Cóż za szczęście, że teraz są matury. Te dodatkowe trzy dni wolnego są jak zbawienie. Jutro jeśli pogoda dopisze to czeka mnie wielka sesja z dziewczynami z klasy. Sporo nas będzie, nie wiem czy dam radę wszystkie równie ładnie umalować. Jeszcze mi się nie zdarzyło malować 8 dziewczyn naraz ; )
Z racji tego, że w Lidlu rozpoczął się tydzień meksykański, a my z W. bardzo lubimy ostre smaki, wczoraj na obiad stworzyliśmy burito. Kolejne pyszne i szybkie jedzenie ; )
Składniki są proste, choć nie wszędzie dostępne. Ja przez bardzo długi czas miałam problem ze znalezieniem w naszych sklepach cheddar'a. Aktualnie jest dostępny w Lidlu co bardzo mnie cieszy, bo po spróbowaniu go wczoraj, bez pamięci zakochałam się w tym pomarańczowym, pikantnym serze. Do naszego burito użyliśmy mięsa mielonego wieprzowego, kukurydzy, fasolki chilli (również dostępnej w Lidlu) i cebuli. Farsz przygotowany z tych składników doprawiliśmy widoczną na zdjęciu przyprawą do burito, wegetą i salsą ze słoiczka. Ową salsą posmarowaliśmy następnie podgrzane na patelni tortille, nałożyliśmy farsz i posypaliśmy obficie cheddar'em. Wyszło nieziemskie. Ale uprzedzam, jest to jedzenie głównie dla amatorów ostrych wrażeń. Z wczorajszych doświadczeń teraz wiem, że jeżeli poczekacie godzinę ze zjedzeniem i dacie się wszystkiemu przegryźć, to dawka kapsaicyny będzie dwa razy większa i wtedy naprawdę pali.
Dziś cheddar wykorzystałam do szybkich roladek z piersi kurczaka. Spełnił swoje zadanie równie dobrze co w burito. Mam nadzieję, że zostanie na stałe w Lidlu. ; )

Karola do.zobaczenia za chwile :*
OdpowiedzUsuń