Ostatnio trochę nerwów przybyło odnośnie sesji z dziewczynami z klasy, niestety nie do każdego dociera powaga umowy słownej, oraz znaczenie praw autorskich. Przykra sprawa. Ktoś coś robi dla drugiej osoby, a ona to wykorzystuje chcąc mu zniszczyć to co osiągnął do tej pory. Na szczęście taki przypadek zdarzył nam się jeden, reszta dziewczyn zachowała się cudownie i jestem im za to bardzo wdzięczna : *
A tutaj mój osiemnastkowy outfit, nie zabrałam ze sobą stabilizatorów, jeden wieczór dałam radę.
Koszula jest zakupiona w lumpku, była wielką męską koszulą, ale spodobał mi się materiał i musiałam ją wziąć w swoje ręce i powstała prosta koszula bez rękawów. Spódniczkę uszyłam sama z materiału podarowanego mi przez babcię W., którym absolutnie się zachwyciłam. Muszka również wykonana ręcznie, ze sztucznej skóry, co najśmieszniejsze, tej samej, którą obite mam krzesła w kuchni.;> Butki kupiłam ostatnio, na jakiejś przecenie w raczej nie markowym sklepie. ; )
Zapraszam na FANPAGE'a : *
W następnej notce pokażę moje wczorajsze znajdy w lumpku, między innymi T-shirt projektu Stelli McCartney z kolekcji Comic Relief. ; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz