środa, 12 czerwca 2013

Czas na zmiany.

Znów mnie tu zdecydowanie za długo nie było... Nawet nie bardzo mam się czym usprawiedliwić, jakoś po prostu nie pisałam.
W piątek 7.06 dwa nasze cudowne biol-chemy wybrały się na wycieczkę do Krakowa. Nienawidzę dwu i pół godzinnych podróży pociągiem... Ale w samym Krk było już znacznie lepiej. Oczywiście co to za wycieczka bez McDonald's, więc tam zaczęliśmy nasze niestety bardzo krótkie zwiedzanie rynku. Właściwie tam też skończyliśmy. ; ) Później bardzo wyczerpujący jak dla moich kolan 40 minutowy spacer na wystawę The Human Body. Wystawa godna polecenia. Nie jest ona aż tak bardzo szokująca jak mówią. Gdyby mi nie powiedziano, że na wystawie użyto prawdziwych ciał, podejrzewam, że sama bym się tego nie dopatrzyła. Rozwiewam również mity o nieprzyjemnym zapachu środków konserwujących. Nic nie czułam nadzwyczajnego. Jedyna uwaga jest dla osób o słabych nerwach- nie zwiedzajcie części z rozwojem płodowym człowieka. Dla mnie to było bardzo ciekawe, gdyż przez jakiś czas sama zastanawiałam się nad położnictwem bądź ginekologią, ale osoby które chcą zobaczyć wystawę z ciekawości, a nie lubią takich widoków i przede wszystkim nie mają pojęcia na temat procedur w jakich ciała dostają się na tą wystawę, niech tam po prostu nie wchodzą. No i cena... Ja osobiście 30 zł zapłaconych w bilecie grupowym nie żałowałam, ale jeżeli zapłaciłabym 50 czy 60 zł jak to jest indywidualnie, czułabym, że przepłaciłam. Mimo wszystko wystawę polecam i przypominam, że trwa ona tylko do 30 czerwca! ; )
Jak odzyskam od młodej aparat, to powrzucam jakieś zdjęcia z wycieczki ; )

    A dziś pokażę Wam zdjęcie najbardziej aktualne, bo robione przed chwilą. Wybrałam się dziś do fryzjera, któremu powierzyłam moje długie aczkolwiek mocno zniszczone włosy. Kazałam ściąć wszystko co było zniszczone i zostało mi całkiem niewiele włosów, ale jestem zadowolona. Mojemu W. też się podoba ; )
Wyregulowałam od razu brwi, z którymi od dawna nie dawałam sobie rady sama co widać było na zdjęciach. Mam nadzieję, że efekt się podoba, choć najważniejsze, że ja jestem zachwycona. Muszę tylko przyzwyczaić się do takiej zmiany! ; )
Ponawiam pytanie z fanpage'a: Znajdzie się jakiś fotograf chętny zrobić mi bardziej aktualne zdjęcia niż inne? ; )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz