W niedzielę Ada wyciągnęła mnie do Będzina na wystawę piesków. Ten upał był straszny. Ale mimo wszystko warto było się wybrać. Psy były śliczne, niektóre malutkie, niektóre bydlaki takie, że bałabym się mieć takiego zwierza w domu ; D Wiele było zdolnych, jak np ten któremu Ada zrobiła zdjęcie na pokazie, a ja później miałam okazję potrzymać tego zdolniachę Wiktora (jeżeli nie pomyliłam imienia ;)
Kupiłam też ostatnio nowe piękne butki którymi muszę się pochwalić. Są cudowne, mega wygodne. Jedyny minus jest taki, że lekko odparzyły mi stopę, ale to nic, już się zagoiło. Miały być na wyjazd, ale on nie wypali. Czyli trzeba zadzwonić o pracę. Ehh... Tutaj zdjecie butków:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz